Wracam do domu o 24 i co czuję? Strach i obawę. Nienawidzę wracać o tak późnych porach do domu. Od dziecka boję się ciemności. Zresztą nie jestem pewna czy jakiś pijak mnie nie zaczepi. Z rozmyśleń wyrwał mnie odgłos mojego telefonu. SMS.
"Jesteś już w domu? - Amber"
"Nie jeszcze nie. Nienawidzę wracać po ciemku :/"
"Sorki za to, że cię tak przetrzymałam :D"
"Nie szkodzi. Chociaż sobie pogadałyśmy :)"
"No ba ;) I jeszcze raz sorki :("
"Naprawdę nie szkodzi ;) Wybaczam :)"
Nie jestem zła na nią. Po prostu się zagadałyśmy i te godziny szybko minęły. Normalka u dziewczyn. Posiedziałyśmy, pośmiałyśmy się i 6 godzin minęło. Dobra może to nie jest normalne ale lubimy sobie pogadać, poplotkować itp. Teraz najgorsza cześć mojej drogi powrotnej. Jedna z najniebezpieczniejszych dzielnic Londynu - Westminster. To albo 2 razy dłuższa droga. Nie wiem czy dobrze wybrałam. Wokoło ciemne obskurne budynki. W oddali widać jakiś pub. Po drugiej stronie ulicy pijani faceci. Och Lizzie nie bądź głupia. Zawróć. Nie zaszkodzi ci dłuższa droga. Kiedy miałam zawrócić zaczepiła mnie grupka facetów. Wszyscy byli wytatuowani. Ich oczy były spite. Okropny widok. Nikomu nie życzę tego co właśnie przeżywam w środku.
- Hey piękna. - Zaczął jeden i objął mnie ramieniem. Wyrwałam się.
- Zadziorna. Lubię takie. - Położył rękę na moim pośladku. Szybko ją strąciłam.
- Och przestań. Wiem, że tego chcesz. - Rzekł podchodząc bliżej. Przyparł mnie do ściany. Spojrzałam na jego kolegów. Śmiali się.
- Mike zostaw. Teraz moja kolej by się zabawić. - Powiedział tajemniczy mulat. Spojrzał na mnie łobuzersko.
- Jesteś już moja, skarbie. - Szepnął przyciskając mnie do ściany.
--------------------------------------------------------------------
Przepraszam. Wiem, że słaby i krótki ale taki trochę wymuszony. Chciałam jak najszybciej zacząć akcję z Zayn'em by potem więcej się działo :) Pozdrawiam ;) xx
Oj tam co z tego że krótki.. Jest świetny.. Much Love
OdpowiedzUsuń~@I_NeverGiveUp